Jakos tak dzien przed meczem Arturowi Borucowi urodzil sie synek.
Dzisiaj w meczu zal mi było włśnie najbardziej Artura. Mamy w składzie najlepszego bramkarza na mistrzostwach. I jest to moja chlodan analiza człowieka ktory sie interesuje piłką. Szkoda go po tym meczu, choc tez dzieki temu meczowi pokazal co potrafi.
Wydawalo mi sie ze wierzyl w to ze obroni, ja troszke tez. Bylo jak bylo.
Cieszylem sie pieknie jak Nasi zdobyli , tez sie wzruszulem.
Trudno taka jest piłka. Z Austria remis
czwartek, 12 czerwca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz